Miri Piri w kuchni

Łatwiej mieć zasady, kiedy się jest najedzonym !

Wpis

poniedziałek, 04 marca 2013

Brownies :)

Gdy pojawia się okazja w moim domu do świętowania, jakieś urodziny, święta, zjazdy rodzinne, zawsze siadamy i spisujemy co chcemy zrobić do jedzenia. I zawsze, ZAWSZE słyszę: brownies. Ja w odpowiedzi pokazuje masę przepisów, nowych, ciekawych, niewypróbowanych, ale niestety ten czekoladowy specjał, jest niezaprzeczalnie numerem jeden. Zawsze, ale to zawsze musi być u nas w domu. A kto go spróbuje, prosi o przepis.

 

m


Niestety nie pamiętam, od kogo ten przepis mam, kiedyś spisałam go z jakiegoś bloga. Jedyne co wiem, to że jest to troszkę zmodyfikowany przepis Nigelli :)

 

Nie wiem jak u was, w waszych częściach świata, ale u mnie aż chce się żyć. Słoneczko świeci, po śniegu nie ma już śladu. Gdy wstaje się rano, i nie jest już tak ciemno, ptaki śpiewają, to od razu odechciewa się wracać do domu pod kołdrę :)

 

Także zapraszam, do rozkoszowania się smakiem czekolady z orzechami i słońcem, które niewątpliwie zwiastuję nam wiosnę!

 

SKŁADNIKI:

 

  •     375 g niesolonego masła
  •     375 g gorzkiej czekolady
  •     1 łyżka ekstraktu z wanilii
  •     380 g cukru
  •     225 g mąki
  •     1 łyżeczka soli
  •     6 jajek dużych
  •     300 g posiekanych orzechów włoskich


Masło i czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, i wymieszać do powstania
jednolitej konsystencji. W misce roztrzepać jajka z cukrem i wanilią. Dodać
mąkę i sól. Dobrze wymieszać. Następnie dodać masę czekoladową i
orzechy. Wylać na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i piec w
piekarniku rozgrzanym do 180 st. C przez około 25 minut. Sprawdzić
patyczkiem, ale patyczek nie może być całkowicie suchy. Fenomen tego
ciasta jest taki, że jest ono ciężkie i mokre. Takie trochę zakalcowate :)

Polecam gorąco! :)

b

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
alohaskarbie
Czas publikacji:
poniedziałek, 04 marca 2013 16:33

Polecane wpisy