Miri Piri w kuchni

Łatwiej mieć zasady, kiedy się jest najedzonym !

Wpis

czwartek, 14 marca 2013

Chu chu cha!

Wiosna jednak nie przyszła. Gdy usłyszałam dziś rano, że jest -15 st. C, odechciało mi się wychodzić z łóżka. Bo jak to tak? Połowa Marca, a tu śnieg? Zazwyczaj już nosiłam wiosenną kurteczkę. A gdy wsiadłam w samochód, było wszędzie biało i nawet powietrze zdawało się mówić: "Zamarzam", obudziła się we mnie nutka buntu! Obraziłam się śmiertelnie na rajstopki, grubaśne leginsy, płaszcze zimowe, czapki z pomponami, szaliki i kozaki! Wchodząc do domu, kopnęłam ze złością swojego kremowego bucika, Bogu ducha wiadomo czemu on winien, i ze złością zczepałam śnieg z nogawek spodni. Chociaż słoneczko już wysoko na niebie, świeci intensywnie, chcą zwiastować wiosnę i obsypywać pąkami drzewa, to paskudna ZIMA nie chce dać nam spokoju!

Ale summa summarum, całe to moje obrażanie sensu nie miało, bo jak szłam na miasto, to musiałam pogodzić się z moim ciepłym, ochronnym asortymentem, a żeby nie zamarznąć pod sklepem :)

 

s

 

Na przekór zimie, śniegowi, zdrapywaniu lodu z szyb samochodu i odśnieżaniu podwórka, zrobiłam całkiem słoneczne rurki z kremem. Jakże smaczne! Delikatne, a jednak chrupiące, z delikatnie słodką bitą śmietaną w środku. Na drugi dzień już ich nie było. Co dowodem jest samo w sobie :)

 

s

 

RURKI Z KREMEM:

 

  • pół kilo mąki pszennej

  • 20 dag masła (plus 5 dag masła do smarowania foremek)

  • 25 dag jogurtu naturalnego (Ja użyłam probiotycznego)

  • szczypta soli

  • 500-600 śmietany 30 %

 

Wszystko razem zagniotłam. Odstawiłam do lodówki na godzinkę, pod folią spożywczą. Następnie podsypując mąką, rozwałkowałam na grubość około 1 mm i pocięłam na pasy o szerokości ok 1,5 cm, a długości koło 20 cm. Piekarnik nastawiłam na 200 st. C. Każdą foremkę do rurek smarowałam roztopionym masłem, a następnie owijałam ciasto, od węższej strony do szerszej. Na talerz wysypałam trochę cukru, i jedną stronę rurek smarowałam też roztopionym masłem, a następnie maczałam w cukrze. Rurki układałam na blaszce na papierze do pieczenia i gdy już gotowe, to do piekarnika na 15 minut, do uzyskania koloru jasno-złotego. Po wyciągnięciu, odczekać chwilę (dzięki temu rurki zachowają kształt, bo całkowicie gorące ciasto może się zapaść i nie będzie miejsca na krem), po czym ściągać rurki z foremek. Na koniec ubić kremówkę, dosładzając do smaku i nabijać nią rurki.

 

f

 

Smacznego :)

 

Przepis z bloga mojewypieki.pl, ale zamieniłam kwaśną smietane na jogurt, troszkę zmniejszyłam ilość masła, i posmarowałam wierzch rurek masłem, żeby cukier lepiej się trzymał.



Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
alohaskarbie
Czas publikacji:
czwartek, 14 marca 2013 17:15